Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu

Informacje

07.11.2012, Tagi: bioetyka,
06.11.2012, Tagi: bioetyka,
31.10.2012, Tagi: bioetyka,
Forum Bioetyczne czas zacząć!
Dyskusje bioetyczne, spory światopoglądowe, kłótnie parlamentarne dotyczące medycyny reprodukcyjnej… Pod tymi i wieloma innymi hasłami od kilkunastu miesięcy kryją się informacje mówić o trwającej w Polsce debacie związanej z możliwością zastosowania w medycynie najnowszych zdobyczy techniki. Jak pewnie większość obserwatorów życia społecznego dostrzegła przywołane powyżej terminy w znacznej mierze dotyczą aborcji, eutanazji oraz In vitro, czasem określanych mianem tzw, dyżurnych tematów. Osoba uważna dostrzeże jednak, że coraz śmielej w obrębie środków społecznego przekazu zaczynają funkcjonować takie tematy, jak: etyczne zastosowanie komórek macierzystych, problem nowoczesnych technik transplantacyjnych, wykorzystanie nowoczesnej diagnostyki preimplantacyjnej, czy też zagadnienie tzw. transferu zarodków. Jak jednak wygląda wspomniana debata, jaka jest jej kondycja oraz charakter? Łódzki poseł, John Godson, w ostatnim czasie w licznych wywiadach odniósł się do przywołanego kształtu bioetyczno- światopoglądowej dyskusji. W połowie października b. r. stwierdził w oświadczeniu, że: „W związku z trwającą dyskusją na temat dopuszczenia możliwości wprowadzenia zmian w ustawie o ochronie życia ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, oświadczam, iż wycofuję się z dalszego popierania zmiany w obowiązującym prawie aborcyjnym. Dotychczas, popierałem dyskusje nad zmianą, gdyż uważam, że powinno się dać szanse urodzić się i żyć dzieciom niepełnosprawnym. (…)Dyskusja ta jednak przerodziła się w walkę światopoglądową. Wykorzystywanie tak delikatnej sprawy jaką jest życie dziecka w walce politycznej jest niegodziwe i cyniczne. Uważam to za szkodliwe zwłaszcza w dobie kryzysu, kiedy powinnyśmy skupiać na rozwiązywaniu istotnych problemów społecznych i gospodarczych.” (cyt. za Dziennikiem Łódzkim) Przywołany cytat zdaje się być doskonałym, a jednocześnie smutnym przykładem nie zrozumienia czego w istocie dotyczy spór. Z drugiej jednak strony Godson daje wyraźne świadectwo braku pomysłu polskiej sceny politycznej na merytoryczną rozmowę opartą na faktach, rzetelnej wiedzy oraz szacunku dla, pięknie mówiąc interlokutora.  Czy można coś w tym zmienić? Tak jak wspominaliśmy, w ostatnim czasie, a dokładnie 14 września b. r. w Uniejowie odbyło się, współorganizowane przez nasz portal pierwsze spotkanie pt Etyka we współczesnej biotechnologii i biobiznesie. W ramach dyskusji konferencyjnych wyraźnie widać było potrzebę tworzenia miejsca, w który będzie można zabrać głos, w którym wymiana poglądów opierać się będzie na wiedzy eksperckiej, a nie emocjonalnym pragnieniu zapanowania nad przeciwnikiem. Chcąc by „słowo stało się ciałem” podjęliśmy decyzję o powołaniu FORUM BIOETYCZNEGO.
26.10.2012, Tagi: bioetyka,
23.10.2012, Tagi: bioetyka,
19.10.2012, Tagi: bioetyka,
Elektrowstrząsy- czy naprawdę strach się bać?
W cieniu dyskusji dotyczącej przyznania Nagrody Nobla z medycyny i fizjologii obchodziliśmy w zeszłym tygodniu kolejny Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Czytając powyższą informację oraz temat poniższego artykułu można się zastanawiać, co ma wspólnego z bioetyką, a tym bardziej z nowoczesną biomedycyną technika leczenia zaczerpnięta żywcem z „Lotu nad kukułczym gniazdem”?. Faktycznie elektrowstrząsy- EW, w najbliższym czasie obchodzące 75 urodziny w historii zapisały się raczej jako działanie, które wywołuje paniczny lęk, a co więcej powiązane jest z bardzo radykalnym, wręcz paternalistycznym traktowaniem osoby chorej psychicznie. Cały czas jednak stosunkowo mało osób wie o tym, że metoda ta z powodzeniem jest stosowana w leczeniu tajemniczych „chorób umysłu” także, w jakże nowoczesnym XXI w.. Co więcej, nadal odnaleźć możemy schorzenia psychiczne, które mogą być leczone za pomocą, w zasadzie jedynie wyżej wspomnianej, rzekomo mrocznej metody terapeutycznej. Jak zatem działają elektrowstrząsy? Czy w dzisiejszych czasach rozwoju nowoczesnej psychofarmakologii oraz miktochirurcgii nie ma leczniczej alternatywy? Być może są już dzisiaj dostępne metody psychochirurgiczne, które nie wywołując tak obecnego nadal społecznego lęku są w stanie wpłynąć pozytywnie na stan zdrowia pacjenta? Przeczytaj również: Od genetyki do biopolityki, czyli kilka słów o najbliższych konferencjach bioetycznych DNA- dzieci nienarodzone atakują? Wokół sejmowych sporów prenatalnych.
18.10.2012, Tagi: bioetyka,
08.10.2012, Tagi: bioetyka,
DNA- dzieci nienarodzone atakują? Wokół sejmowych sporów prenatalnych.
W zeszłym tygodniu do polskiego Sejmu powróciła bioetyka, Posłowie, prawicy i lewicy nie tylko zastanawiali się nad problemami natury moralno- medycznej, ale co ciekawe zgłaszali nowe (oraz stare) propozycje, Solidarna Polska podjęła starania o wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny zapisu pozwalającego na dokonanie aborcji w chwili wystąpienia prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu, Z kolei Ruch Palikota, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami podjął starania o legalizację „zabiegu” przerwania ciąży do 12 tygodnia jej trwania,  Parlament, w trakcie 23 posiedzenia Sejmu ma głosować nad odrzuceniem w pierwszym czytaniu obu projektów. Dyskusja o delegalizacji tzw. aborcji eugenicznej dotyczy, co oczywiste nienarodzonego dziecka, jego rodziców oraz lekarzy, pielęgniarek oraz położnych, którzy z racji zawodu zaangażowani są w prowadzenie ciąży, Wraz z technologicznym postępem nauk biomedycznych dostrzec możemy, że przywołana debata zaczyna coraz bardziej dotykać realiów pracy fizyka medycznego, biotechnologa, czy też genetyka. Można się spytać w jaki sposób rozważania nad prawem do aborcji mają odniesienie do pracy osoby pochłoniętej analitycznymi pracami w głębi laboratorium? Przywołana powyżej aborcja eugeniczna jest działaniem skutkującym, mówiąc eufemistycznie zakończeniem ciąży. Owo zakończenie jest możliwe jedynie na podstawie uzyskania wyników m. In. dokładnych badań biochemicznych lub radiodiagistycznych. Być może zatem warto chwilę zatrzymać się nad wspomnianą filozofią prenatalną i jej praktycznymi aspektami w pracy diagnostycznej oraz naukowo- badawczej. Przeczytaj również: Spersonalizowane biobankowanie- kilka słów o inicjatywie Stowarzyszenia „Łódzkie Hospicjum dla Dzieci” Zarażanie bioetyką- wywiad z dr Tomaszem Terlikowskim  
05.10.2012, Tagi: bioetyka,
01.10.2012, Tagi: bioetyka,
28.09.2012, Tagi: bioetyka,
21.09.2012, Tagi: bioetyka,
Europejski Sąd Genetyczny- nowe orzeczenie Trybunału w Strasburgu
Polska scena publiczna w okresie wakacyjnym zdominowana została przez dwa istotne tematy. Pod koniec czerwca ujrzała światło dzienne informacja o pomyśle karania za stosowanie metody In vitro. Z kolei finisz letniego okresu urlopowego to niekończące się dyskusje dotyczące afery związanej z działalnością firmy Amber Gold.  Również pod koniec wakacji, a dokładnie 28 sierpnia, Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (ETPCz) wydał wyrok w spr. Costa i Pavan przeciwko Włochom. Co ciekawe wyrok ten dotyczył procedury zapłodnienia pozaustrojowego, a więc tematu, którym Trybunał zajmował się ostatnio w przypadku sprawy R.R. przeciwko Polsce. Sam werdykt europejskich sędziów, czego się należało spodziewać spolaryzował pojawiające się w mediach opinie. Część osób uznała, że udało się w końcu doprowadzić do stanu, w którym to o biotechnologicznych możliwościach rozpoczęto rozmawiać w sposób profesjonalny, a nade wszystko zaczęto upominać się o należne człowiekowi prawo korzystania ze zdobyczy ww. gałęzi nauki. Z drugiej strony nadal pojawiają się głosy mówiące, że Trybunał w istocie zaprzeczył własnej działalności. Podkreślono bowiem, że sąd swym wyrokiem, jak to określił Tomasz Terlikowski z portalu Fronda.pl „wpisał się także w logikę hitlerowską, uznając, że prawnicy mają prawo decydować, kto jest, a kto nie jest człowiekiem, czyli kogo można, a kogo nie można zamordować w zgodzie z prawem”. Przywołana przez publicystę postać sędziów kieruje nas nieoczekiwanie w stronę afery Amber Gold. Przy okazji bowiem wyjaśniania okoliczności powstania owej para bankowej instytucji część dziennikarzy oraz polityków jawnie zaczęła zadawać pytania o zakres władzy, a także poziom wartości prezentowanych przez polskich sędziów, których decyzje doprowadziły do utworzenia firmy przez osobę oskarżoną o malwersacje finansowe. Postać sędziów pojawia się, jak widać również w przypadku sprawy Costa i Pavan przeciwko Włochom. Sędziowie ETPCz w swoim orzeczeniu zwrócili uwagę rządowi włoskiemu, że w odniesieniu do problematyki prenatalnej termin „dziecko” oraz „embrion” nie są pojęciami tożsamymi. Sprawa z całą pewnością przez pewien czas będzie wywoływać silne emocje. Dotyczy ona bowiem  problemu, który odwołuje nas do zjawiska eugeniki. Co jednak ciekawe owo zjawisko może być tutaj rozpatrywane zarówno z pozycji rodziców, jak i dziecka. Cała sprawa ponadto pokazuje nam pojawienie się nowych zjawisk związanych z funkcjonowaniem sądów, coraz częściej podejmujących tematy z pogranicza biotechnologii oraz etyki. Zastanówmy się zatem, co w istocie postanowili europejscy mędrcy prawa? Przeczytaj również: Niepełnosprawna diagnoza- wokół nowego stanowiska Komitetu Bioetyki PAN Próbówka na kozetce, czyli psychiatryczne refleksje o metodzie in vitro.
01.08.2012, Tagi: bioetyka,
Niepełnosprawna diagnoza- wokół nowego stanowiska Komitetu Bioetyki PAN
W połowie czerwca b. r. opublikowane zostało drugie stanowisko Komitetu Bioetyki PAN (KB). Jak zapewne część osób pamięta, pierwsza opinia spotkała się z żywym społecznym przyjęciem. Część osób z radością przyjęła wyrażenie przez bioetyczny komitet ekspertów pozytywnego stanowisko dotyczące zapłodnienia pozaustrojowego. Omawiana opinia była jednak także szeroko krytykowana. W licznych tekstach jakie na jej temat powstały zwracano uwagę, iż stanowi ona przykład upublicznienia całkowicie jednostronnego poglądu. Także na łamach naszego portalu zwracaliśmy uwagę, że omawiana Rada „zaskoczyła”, opowiadając się za najbardziej liberalnymi rozwiązaniami odnoszącymi się do „zwalczania problemu niepłodności”. Drugie stanowisko KB, w sposób bezpośredni powiązane jest z krótko przypomnianą powyżej opinią. Tym razem naukowcy skupili się  na problemie  preimplantacyjnej diagnostyki genetycznej. W tym miejscu pojawia się pytanie: czy warto omawiać podobne stanowiska, kolejnych zespołów eksperckich? Odpowiedź na powyższe pytanie, w pewnym sensie nasuwa się sama po przeczytaniu wszystkich opublikowanych do tej pory stanowisk. Pierwsze stanowisko wywołało poruszenie, także w środowisku bioetyków, w wielu wypadkach zaskoczonych, swoistym radykalizmem wyrażonym w powyższej opinii. Przykład drugiego stanowiska kieruje nas w nieco inną przestrzeń. Otóż omawiana opinia wyrażona została przez większą część członków Komitetu, a nie jak w pierwszym przypadku ledwo połowę osób wchodzących w skład omawianej tu Rady. Ponadto, do drugiego stanowiska, co niezwykle istotne dla debaty publicznej dołączone zostały cztery zdania odrębne, zdania, które z racji na ich wagę  nie mogą być przemilczane. Ukażmy zatem do jakich wniosków doszedł w wyniku głosowania Komitet. Bazując na zdaniach odrębnych, postarajmy się również podjąć dyskusję z omawianą Radą, dyskusję do której jej przewodniczący zachęcał już w chwili zainicjowania jej działań, dokładnie rok temu.
Próbówka na kozetce, czyli psychiatryczne refleksje o metodzie in vitro.
Czy temat zapłodnienia pozaustrojowego może kojarzyć się z psychiatrią? Niejednokrotnie zwolennicy oraz przeciwnicy wspomnianej metody odsyłali się wzajemnie do lekarzy ww. specjalności uznając stawiane w dyskusji argumenty za sprzeczne z logicznym myśleniem. Myśląc o aspektach psychologicznych stosowania metody In vitro najczęściej kierujemy się w stronę ewentualnych powikłań jakie w omawianej sferze mogą pojawić się w trakcie, długotrwałego procesu starania się o potomstwo. Nawet w Wikipedii odnaleźć możemy zapisy zwracające uwagę na istniejące ryzyko wystąpienia powikłań w zakresie funkcjonowania stanu emocjonalnego, przede wszystkim kobiety starającej się o zajście w ciąże. W 2009r. do omawianej dyskusji dołączony został wątek, który zyskał zainteresowanie nie tylko bioetyków zastanawiających się nad granicami rozwoju idei prawa reprodukcyjnego. We wspomnianym czasie przez w Stany Zjednoczone przetoczyła się debata dotycząca możliwości odmówienia kobiecie poddania się procedurze zapłodnienia pozaustrojowego w chwili, w której istnieją podejrzenia, iż jej silne pragnienie posiadania potomstwa wzmacniane jest przez współwystępujące zaburzenie psychiczne. Cała sprawa związana byłą z przyjściem na świat dzięki metodzie In vitro ośmioraczków, których matką byłą Nadya Suleman, która była już wówczas matką sześciorga dzieci również poczętych omawianą metodą. Sprawie pikanterii dodawał fakt, iż osoba ta jak powszechnie uznano wykazywała wyraźnie objawy niedojrzałości emocjonalnej. Powszechnie uznano, iż świadome oraz celowe dążenie do poczęcia, a następnie urodzenia ósemki dzieci, w sytuacji samotnego wychowywania szóstki „starszych pociech” uznać należy za objaw wyraźnych zaburzeń psychicznych. Opisane powyżej perspektywy psychologiczne kierują nas w stronę kilku pytań. Na wstępie warto się zastanowić, czy przekazywane przez część mediów informacje o zgubnym dla ludzkiej psychiki wpływie In vitro uznać należy za fakt, mit, czy też po prostu jeden z wielu przemijających objawów? Z drugiej jednak strony obserwując sytuację Pani Suleman warto rozważyć, czy dostęp do metody zapłodnienia pozaustrojowego powinien być ograniczony do osób legitymujących się nie tylko dobrym stanem zdrowia fizycznego, ale również psychicznego? Czy tego typu ograniczenie nie jest jednak dyskryminacją? Może jest wręcz przykładem myślenia eugenicznego?
08.06.2012, Tagi: bioetyka,
Farmaceutyczna klauzula sumienia- reaktywacja czy też rewolucja?
Farmaceuci znów zabrali głos! Tak można podsumować inicjatywę poparcia wniosku o wprowadzenie w polskim prawie zasady przyznającej pracownikom aptek prawo do powoływania się w swojej pracy na klauzulę sumienia. W połowie kwietnia 2012r. dyskusje dotyczące powyższego tematu na nowo odżyły z racji na zapowiedź posła PO Jacka Żalka, który zapowiedział, iż zamierza złożyć w sejmie projekt nowelizacji ustawy- Prawo Farmaceutyczne, co istotne projekt, który uwzględniał będzie postulaty dotyczące wspomnianej klauzuli wysuwane przez, przede wszystkim Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich. Co ciekawe miesiąc później w jednej ze świdnickich aptek farmaceuta nie zrealizował recepty na preparat antykoncepcyjny powołując się przy tym na właśnie wspomnianą klauzulę. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, iż dyskusja dotycząca omawianego tematu obecna jest w polskiej przestrzeni publicznej od lutego 2011r. W tym miejscu warto zastanowić się, czy dyskusja ta posiada jakikolwiek sens? W komentarzach dotyczących omawianego tematu spotkać się można najczęściej z rezerwą. Wyraźnie widać, iż środowiska medyczne, a także większa część środowisk politycznych jest w pewnym sensie zmęczona debatami światopoglądowymi. W opiniach dotyczących powyższego zagadnienia spotkać się można z uwagami, które uznają iż pojawienie się możliwości powołania się przez farmaceutę na swoje sumienie doprowadzi do istotnej, a nade wszystko niebezpiecznej rewolucji w systemie ochrony zdrowia. Z kolei zwolennicy omawianych propozycji uważają, że zmiany te prowadzić będą do pożądanej reaktywacji farmaceutów. Owa reaktywacja dotyczy przede wszystko świadomości własnych praw, w tym prawa do wyrażenia sprzeciwu sumienia, w chwili, w której to dostrzegam, iż moje wartości są bagatelizowane lub też wyśmiewane. Któż zatem ma racje, czy farmaceuci istotnie znajdują się w swoistym Matrixie, z którego mają prawo się wyswobodzić ? By odpowiedzieć na postawione pytania cofnijmy się do opisywanej na naszym portalu rzeczywistości z lutego 2011r, 
23.05.2012, Tagi: bioetyka,
Banki komórek jajowych, banki kobiecego mleka- refleksje o nowej ekonomii
Banki żeńskich komórek rozrodczych są w Polsce zjawiskiem nowym. Do tej pory, w pewnym sensie „przyzwyczailiśmy” się do istnienia banków nasienia, a więc  męskich odpowiedników podobnych ośrodków. Na początku kwietnia 2012r. powstał w Łodzi pierwszy oficjalnie działający bank komórek jajowych, którego głównym celem jest wsparcie osób starających się o poczęcie własnego dziecka. Drugim, już mniej formalnym celem działania omawianego ośrodka jest przerwanie zmowy milczenia, która doprowadziła do dynamicznego rozwoju podziemia, w którym to bez problemu można zakupić żeńskie komórki rozrodcze. Co ciekawe miesiąc wcześniej w Warszawie, po kilkuletnich staraniach powstał pierwszy w Polsce bank kobiecego mleka. Również w tym przypadku twórcy owego banku uważają, że należy przerwać internetowe praktyki, które powodują, iż bez trudu można zakupić, niestety nie przebadane wcześniej mleko matki. Głównym celem działania omawianych banków jest jednak nade wszystko wsparcie wcześniaków, które w sposób szczególny potrzebują naturalnego mleka w pierwszych dniach swojego życia. W przypadku obydwu banków mamy do czynienia z nowym rodzajem „dawstwa”. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku kobiety w sposób jasny zwracają uwagę, iż oddają to „czym natura obdarzyła je w nadmiarze”. Czy jednak sytuacje te są rzeczywiście takie same? Czy w obydwu przypadkach motywacja dawczyń jest taka sama? Czy konsekwencje takich działań są podobne, czy też powstanie omawianych banków łączy się z pojawieniem się zupełnie dwóch odmiennych ekonomii?
10.05.2012, Tagi: bioetyka,
Komitet Bioetyki przy Prezydium PAN- Rada zaskoczyła!
W potocznym rozumieniu słowo „zaskoczyć” oznacza to samo, co zadziwić. W odniesieniu jednak do procesu działania, słowo to używane jest na określenie niespodziewanego rozpoczęcia pracy przez np. mechaniczne urządzenie. (silnik zaskoczył!). Przywołane powyżej sformułowania w doskonały sposób pasują do zdefiniowania inicjatyw podejmowanych przez Komitet Bioetyki przy Prezydium PAN. Oto bowiem, w połowie marca b.r. Komitet upublicznił swoje pierwsze stanowisko dotyczące „etycznych problemów medycyny reprodukcyjnej i genetyki klinicznej oraz konieczności ich regulacji prawnej”. Dokument ten  stanowi de facto formę, za pomocą której omawiane gremium przedstawia się szerszej opinii publicznej (Komitet zaskoczył).  Zagłębiając się w lekturę ww. stanowiska dojść jednak możemy do wniosku, iż Komitet zaskakuje także w bardziej tradycyjnym rozumieniu owego słowa. Przywołana opinia stanowi w swej istocie realizację liberalnych marzeń bioetycznych. Jest to zaskakujące, gdyż , myśląc o tak szacownej „Radzie Mędrców” trudno wyzbyć się pragnienia, w którym oczekujemy, iż ogłaszane komunikaty będą posiadały charakter, jak najbardziej obiektywny oraz w miarę możliwości  wypośrodkowany. Ogłoszone przez Komitet pierwsze w swej historii oficjalne stanowisko zdaniem pierwszych komentatorów nie posiada żadnej z powyższych cech.     Postarajmy się zatem dokładniej ukazać, co omawiane, szacowne grono bioetyczne zaprezentowało w swym dokumencie. Wpierw, wypada jednak nieco dokładniej przedstawić omawiany Komitet, Komitet, który z całą pewnością odgrywać będzie istotną rolę na „polskiej scenie bioetycznej”.
27.04.2012, Tagi: bioetyka,
news

<Styczeń 2021>

pnwtśrczptsbnd
28
29
30
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
23
24
25
26
27
28
29
30
31
Newsletter